Interpelacja w sprawie składki na ubezpieczenie zdrowotne od osób pracujących na etacie i prowadzących dodatkowo zarejestrowaną działalność gospodarczą
W ostatnim czasie spora liczba wyborców zwróciła się do mnie jako posła z prośbą o wyjaśnienie sposobu realizacji zapisów ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym. Idzie mianowicie o niekorzystne potraktowanie ludzi, którzy pracują na pełnym etacie i równocześnie, aby sobie legalnie ˝dorobić˝, zarejestrowali działalność gospodarczą. Otóż ta grupa podatników obowiązkowej składki na ubezpieczenie zdrowotne od swojej dodatkowej pracy nie może odprowadzić jako części podatku czy nawet realnego dochodu, ale musi co miesiąc odprowadzać 7,5% hipotetycznego ubruttowionego dochodu wyliczonego na wysokości 60% średniej płacy. Dziś jest to ok. 950 zł miesięcznie. Czyli sama składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi ok. 11 000 zł rocznie. Nierzadko jest to suma większa od tego, co otrzymują jako wynagrodzenie za swoją dodatkową pracę. Uważam, że rada, aby tego rodzaju działalność zawiesić - a takiej, o czym informuje prasa, udzielają w tej kwestii urzędnicy ministerialni - jest kpiną z tej części obywateli naszego kraju, która chce legalnie podnieść swoje przychody w stosunku do niskiej pensji w sferze budżetowej lub państwowych firmach. Efektem tego typu działań może być zepchnięcie tej grupy podatników do szarej strefy. W ustawie jest zapisane, że jeżeli składka w 1999 r. jest wyższa niż zaliczka na podatek, składkę obniża się do wysokości tej zaliczki. Ale zapis ten nie dotyczy dodatkowej działalności gospodarczej; wyklucza tych właśnie płatników składek, dyskryminując w ten sposób pewną grupę podatników i wobec tego naruszając konstytucyjny zapis o równości wobec prawa. Moim zdaniem zapis taki kwalifikuje się do zaskarżenia przed Trybunałem Konstytucyjnym. Grupa tych podatników, niezależnie od tego, czy ze swej działalności osiągają oni jakikolwiek dochód, czy też go nie osiągają, i tak musi zapłacić podatek. Jest to jawna niesprawiedliwość, ponieważ ludzie ci płacą podatek do tzw. kasy chorych od swojego wynagrodzenia za pracę na etacie. W tym stanie rzeczy uważam interpelację za celową. Poseł Stanisław Alfred Pilniakowski Kraków, dnia 1 marca 1999 r.
- Interpelacja w sprawie planowanej likwidacji zadłużonych szpitali - ponowna
- Interpelacja w sprawie sprzedaży okularów gotowych na bazarach, w drogeriach, aptekach i stacjach benzynowych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie przyszłości szkół specjalnych funkcjonujących przy uzdrowiskach i szpitalach uzdrowiskowych
- Interpelacja w sprawie sytuacji honorowego krwiodawstwa w Polsce, a także braku krwi w szpitalach
- Odpowiedź na interpelację w sprawie przekazania środków finansowych niezbędnych na podwyżki płac dla nauczycieli