Interpelacja w sprawie poboru do wojska rolników prowadzących gospodarstwo rolne

   Nowelizacja ustawy z dnia 22 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, a szczególnie art. 39, przyniosła bardzo niekorzystne i niepokojące konsekwencje dla rolników osobiście i faktycznie prowadzących gospodarstwo rolne.    Przepisy obowiązujące przed nowelizacją ustawy umożliwiały powstanie nadużyć, notowano wówczas wiele sytuacji, gdy odroczenie uzyskiwał poborowy niemający nic wspólnego z rolnictwem, który na krótko przed stawieniem się do komisji poborowej wydzierżawiał grunty rolne od kogoś z rodziny lub znajomego rolnika.    Za prowadzącego gospodarstwo uznawany był też poborowy, który posiadał 1 czy 2 ha gruntów rolnych bez zabudowań, maszyn, narzędzi rolniczych, zwierząt hodowlanych i innych oznak działalności rolniczej. Było to niedopuszczalne i wręcz patologiczne.    Nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej okazała się jednak zmianą zbyt restrykcyjną, uniemożliwiającą poborowym będącym posiadaczami i faktycznymi prowadzącymi gospodarstwo rolne uzyskiwanie zwolnienia ze służby wojskowej.    Otrzymałem kilkadziesiąt interwencji z terenu mojego okręgu wyborczego od Podlaskiej Izby Rolniczej, wójtów i burmistrzów, jak też samych rolników-poborowych. Często są to sytuacje dramatyczne i nie pozostawiające wątpliwości, iż rolnik-poborowy nie może odbyć w normalnym trybie służby wojskowej! Jak inaczej można nazwać sytuację, jak nie dramatyczną, gdy rolnik mający 22 lata, ciężarną żonę, 70-letniego chorego ojca, ponad 20-hektarowe gospodarstwo, intensywną produkcję zwierzęcą oraz zaciągnięte kredyty - musi pójść na rok do wojska? Takich i podobnych sytuacji w woj. podlaskim jest kilkadziesiąt.    Pragnę podkreślić, iż poprzednie rozwiązania rodziły patologie, lecz obecne poszły zbyt daleko, nie pozostawiając ani komendantowi WKU, ani poborowym - prawdziwym rolnikom - możliwości odroczenia i uzyskania zwolnienia ze służby wojskowej.    W trakcie prac nad nowelizacją ustawy resort obrony, uzasadniając jej konieczność, informował posłów o tym, iż będą przygotowane inne rozwiązania polegające na okresowej służbie wojskowej na przykład na okres zimowy (2-3 miesiące) dla rolników. Była też mowa o stworzeniu możliwości w przepisach wykonawczych dla komendantów WKU, aby mogli w faktycznie uzasadnionych przypadkach zwalaniać rolników ze służby wojskowej. Nic się jednak w tej kwestii nie stało i powstała bardzo niepokojąca i trudna sytuacja.    Występując do pana ministra jako poseł na Sejm RP, a zarazem wójt gminy, uważam, iż potrzebna jest bardzo szybka nowelizacja ustawy, która powinna stworzyć możliwości odraczania służby wojskowej dla tych poborowych, którzy rzeczywiście prowadzą gospodarstwo rolne.    Powinny moim zdaniem zostać przyjęte kryteria, które ściśle posłużyłyby do weryfikacji - czy poborowy jest rolnikiem i czy rzeczywiście prowadzi gospodarstwo rolne.    W związku z powyższym zapytuję pana ministra:    1. Czy i kiedy nastąpi nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej - w kierunku możliwości odraczania służby wojskowej rolnikom faktycznie prowadzącym gospodarstwo rolne?    2. Czy są przygotowane bądź prowadzone prace co do rozwiązań alternatywnych dla poborowych będących rolnikami, w celu odbycia w inny zastępczy sposób służby wojskowej?    3. W jaki sposób minister obrony narodowej zrekompensuje rolnikom, którzy już otrzymali kartę powołania bądź są w wojsku, straty powstałe w gospodarstwach na skutek ich nieobecności?    Z poważaniem    Poseł Marek Kaczyński    Wysokie Mazowieckie, dnia 11 października 1999 r.





solary tutaj egipt wycieczki 2012 jakub pyżalski jakub pyżalski system wymiany linkow 906 brak hosta 906 no host tanie wizytówki kursy językowe w sylwester warto pokazać stringi praca dla filologa oferty pracy - ballynahinch